Recenzja Gry: New World

utworzone przez | 2021-10-21 | Blog | 0 komentarzy

Świat oszalał na punkcie New World. Prawie milion graczy zalogowanych do gry w jednym momencie. Kilkanaście godzin czekania w kolejkach na serwer, żeby móc choć przez chwilę zagrać w najnowszy tytuł od Amazon Game Studios. Zapraszamy Was na wycieczkę po Aeternum, fantastycznej krainie pełnej niebezpieczeństw.

Nowy świat

New World to gra z gatunku MMORPG (rodzaj komputerowych gier fabularnych, w których duża liczba graczy może grać ze sobą w wirtualnym świecie), w której kraina podzielona jest na trzy walczące ze sobą frakcje. To od nas zależy do jakiej frakcji się przyłączymy. Maruderzy to bezwzględni żołnierze, którzy wszelkie problemy rozwiązują siłą. Przymierze jest znane ze swoich fanatycznych przekonań, a za cel obrali sobie oczyszczenie ziem z heretyków i plugawców. Z kolei Syndykat podstępem i sprytem próbuje posiąść zakazaną wiedzę Aeternum. Nasza przygoda zaczyna się od krótkiego wstępu, z którego nie dowiemy się za wiele. Zaraz po nim możemy przystąpić do tworzenia postaci w mocno ograniczonym kreatorze, aż w końcu lądujemy na wyspie, na której dosłownie wszystko chce nas zabić 😱 Cała akcja kręci się wokół substancji o niezwykłej mocy o nazwie “Azoth”. To właśnie ta substancja jest odpowiedzialna za magię i liczne plagi. Aeternum dzieli się na kilkanaście regionów, o które frakcje walczą między sobą na wojnach oraz podczas wykonywania różnych misji. Im bardziej zaangażowana społeczność na serwerze, tym więcej wojen i potyczek, a te potrafią być niezwykle emocjonujące.

Jak to ugryźć

W New World nie ma sztywnego podziału na klasy, a każdy gracz może sam ustalać z jakiej broni chce korzystać. Dzielimy je na jednoręczne, dwuręczne, dystansowe, oraz magiczne. Im częściej korzystamy z danego rodzaju oręża, tym stajemy się w tym lepsi i odblokowujemy dodatkowe umiejętności. Tak samo jest w przypadku rozwijania naszego bohatera. Punkty cech, jakie otrzymujemy podczas zdobywania poziomów, możemy przeznaczyć na statystyki dobrze nam znane z innych RPGów: Siła, Zręczność, Inteligencja, Skupienie, Kondycja. W New World walka jest niezwykle satysfakcjonująca i dynamiczna. Korzystając ze wszystkich ataków, bloków i uników można poczuć ten dreszczyk emocji zwłaszcza w trybie PvP (Player vs Player). Ważnym elementem naszych przygód jest też bardzo dobrze rozbudowany crafting, w którym mamy możliwość wytwarzania broni, elementów pancerza, mikstur i wielu innych rzeczy przydatnych na Aeternum. Podczas przemierzania wyspy będziemy mogli wzbogacać się o przedmioty, które posłużą nam właśnie do craftingu, dodatkowo podczas zbierania surowców uczymy się profesji, takich jak tropienie czy górnictwo. Jeśli nie czujemy satysfakcji podczas nauki nowych receptur, zawsze można udać się na rynek i wystawić surowce na wirtualnej aukcji. Z pewnością znajdzie się gracz, który kupi od nas zebrany zapas w rozsądnej cenie.

Przynieś, podaj, pozamiataj

Przejdźmy do chyba najnudniejszego elementu całej gry, czyli misji. Poza misjami głównymi, które jeszcze trzymają jakiś poziom, czas na misje poboczne, misje miasteczkowe i misje frakcyjne, które wyglądają tak samo, ale przynoszą różne korzyści. Misje poboczne trochę przybliżają nam historię świata, pozwalają zdobyć więcej punktów doświadczenia i złota. Misje miasteczkowe skupiają się na rozwijaniu osady przy okazji podnosząc naszą reputację w danym rejonie, za to misje frakcyjne odblokują się nam po wybraniu frakcji do której chcemy dołączyć i polegają na zdobywaniu reputacji. Te misje są o tyle ważne, że po osiągnięciu wyznaczonego progu można przejąć region, albo wywołać wojnę na terenie uprzednio przejętym przez wroga. Niestety wszystkie te zadania są do siebie podobne i polegają między innymi na przyniesieniu 7 grzybów, oskórowaniu 10 kóz, zabiciu 12 piratów i tak w kółko. O ile na początku było to znośne, tak przy przegranych ponad 150 godzinach robi się niesamowicie nudne.

🔎 Szukasz komputera do gry? Sprawdź TUTAJ

Wojny i inwazje

Podczas naszej przygody będziemy mieli możliwość wzięcia udziału w wojnach i inwazjach. Inwazje polegają na obronie fortu, na którego atak przypuszczają hordy potworów o bardzo wysokich levelach. Zalecany poziom gracza to 50+ dlatego nowe osoby muszą się uzbroić w cierpliwość i spędzić trochę czasu w grze zanim dołączą do inwazji. Oczywiście istnieje możliwość, że na obronę fortu uda Wam się wejść z trochę mniejszym levelem, ale może się to skończyć tragicznie.

Z kolei Wojny to naszym zdaniem najlepsza część rozgrywki, ale tutaj także zalecany jest jak najwyższy poziom. W wojnach bierze udział 100 graczy po 50 dla każdej drużyny. Często przed takimi starciami omawiana jest strategia, dlatego najpierw wszyscy spotykamy się na Discordzie i rozmawiamy na temat taktyk, planu działania, czy rozmieszczeniu poszczególnych osób w strategicznych miejscach. Ciężko opisać te emocje po wygranej bitwie, ale z pewnością jest to jeden z czynników, za który kochamy gry komputerowe.

Zabójca komputerów

Na forach internetowych aż roi się od wpisów na temat tego, że New World spaliło komuś kartę graficzną. Naszą recenzję pisaliśmy po ponad 150 godzinach zabawy na komputerze gamingowym Optimus GZ490T-BQ1 na wysokich ustawieniach graficznych. Przy ustawionym limicie klatek na 60 FPSów temperatura karty graficznej nie przekraczała 75 stopni podczas największych starć. Mimo wszystko zalecamy kontrolowanie temperatur i poboru mocy nie tylko podczas gry w New World, ale także przy innych wymagających tytułów.

Amazon ze swoją produkcją czerpie garściami z innych tytułów mmorpg, biorąc i łącząc ze sobą to, co najlepsze, ale nie udało się stworzyć gry bez wad. Bardzo ważne będą najbliższe miesiące podczas których deweloperzy obiecali powiększyć krainę, dodać nowe aktywności i urozmaicić rozgrywkę o nowe elementy. Czy to zatrzyma graczy na dłużej? Na chwilę obecną ciężko stwierdzić, ale jesteśmy dobrej myśli 👌

0 komentarzy

Wyślij komentarz