Gotowi na jesienne premiery

utworzone przez | 2021-10-14 | Blog | 0 komentarzy

Lato już dawno za nami, a przed nami dłużące się jesienne wieczory. Można by rzec, że wręcz warunki idealne dla graczy spragnionych nowości, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę nadchodzące premiery! Nie brakuje rozpoznawalnych marek, ale nie zapominajmy też o projektach na mniejszą skalę bez cienia kompleksów walczących z tuzami branży o uwagę odbiorców. Oto, na co my czekamy w zespole Optimus.

Partyzantka czy zoombie?

Wraz z początkiem października będzie nam dane przenieść się na Yarę – fikcyjne państewko, stylizowane na współczesną Kubę pod rządami Antona Castillo. W rolę głównego antagonisty wcielił się aktor Giancarlo Esposito, znany choćby z serialu „Breaking Bad” oraz „The Boys”. Oczywiście mowa o szóstej odsłonie serii Far Cry. W telegraficznym skrócie dostajemy wszystko to, co miała część czwarta i piąta – tyle, że w większej skali. Niemniej gra oferuje kilka istotnych zmian, choćby na polu „bezkrwawej” eksploracji miast oraz ugryzienia przez twórców narracji w bardziej filmowy sposób. W końcu główny bohater będzie kimś więcej aniżeli chłopcem na posyłki, a nadarzy się także sporo okazji do lepszego poznania antagonisty.

Skoro już strzelamy to przy strzelankach pozostańmy. Pamiętacie długie godziny spędzone z klasykiem Left 4 Dead? Oczywiście, że tak. Kogo w ogóle pytamy! Studio Turtle Rock, składające się z projektantów wspomnianej serii, sprawiło prezent, o który Valve prosiliśmy tyle lat. Back 4 Blood wydaje się być duchowym spadkobiercą dwóch odsłon L4D do tego stopnia, że niektórzy ochrzcili grę jako Left 4 Dead 3. W naszym zespole wiemy tyle, że nie ma to, jak dobry coop i hordy zoombie do przetrzebienia. Będzie grane 💪

Od strony technicznej Far Cry 6 ma działać na szerokiej gamie sprzętu, obsługując ray tracing, a także FidelityFX od AMD. W zalecanej konfiguracji sprzętowej wymienia się procesor Ryzen 5 3600 oraz GTX 1080 do zabawy w 1080p przy sześćdziesięciu klatkach na sekundę. Dla wyższej rozdzielczości z RT trzeba już uzbroić się w RTX 3070. Back 4 Blood pochwali się dużo niższymi wymaganiami. W zalecanych twórcy polecają odpowiednik RX 590, jeśli wystarczy wam standard 1080p.

◾ Komputery Optimus świetnie spełniają te wymagania! Sprawdź TUTAJ

Smoki i dinozaury kontratakują

Jeden z najoryginalniejszych pomysłów końcówki roku to Age of Ashes. Jeśli przejadły się Wam gry o powietrznych bitwach samolotów to co powiecie na smoki? W tym sieciowym tytule przyjdzie nam dosiąść baśniowe stwory podzielone na zróżnicowane klasy i zmierzyć się z innymi graczami w trybach 3vs3, 6vs6 oraz Capture the Flag. Rzecz jasna we współczesnej grze multiplayer nie mogło zabraknąć rozwiniętych elementów personalizacji, a wszystko to (podobno) będzie dostępne w modelu free to play.

Natomiast w listopadzie przyjdzie nam znów zarządzać parkiem tematycznym, gdzie główną atrakcję stanowią prehistoryczne stworzenia. Jurassic World Evolution to kontynuacja wydanej w 2018 roku gry z gatunku strategii ekonomicznej. Co ciekawe, sequel wprowadza kampanię fabularną, rozgrywającą się po wydarzeniach z filmu „Upadłe królestwo”. Mamy nawet okazję współpracować z bohaterami znanymi z srebrnego ekranu, jak dr Ian Malcolm i Claire Dearing. Zachęcająco brzmi także dość enigmatycznie brzmiący tryb Teoria chaosu.

Oba tytuły przedstawiają umiarkowane wymagania sprzętowe. Procesory Ryzen drugiej generacji lub Intel ósmej z numerkiem 5 w nazwie zupełnie wystarczą. Po stronie kart graficznych starsze układy graficzne pokroju GTX 970 powinny wykonać dobrą robotę.

Dwóch tytanów i czarny koń

Okej, tutaj nie trzeba się zbytnio rozpisywać. Jesień od lat oznacza premierę kolejnej odsłony serii Call of Duty. Tym razem pod nazwą Vanguard wracamy na front drugiej wojny światowej. Z tą jednak różnicą, studio Sledgehammer korzysta pełnymi garściami z rozwiązań technicznych i gameplay’owych, które wniosło do serii Infinity Ward swoim miękkim rebootem Modern Warfare z 2019 roku.

Po drugiej stronie barykady mamy Battlefield 2042. Od premiery piątki minęły trzy lata i oczekiwania są ogromne. Tym bardziej, że gracze wręcz domagali się powrotu na współczesne pole walki. Wersja beta udostępniona na początku października bardzo mocno podzieliła odbiorców. Ewidentnie widać, że pod wieloma względami BF zaczyna przypominać swojego konkurenta. Z tego i wielu innych powodów na językach graczy coraz bardziej gości World War 3 rodzimego studia Farm 51. Gra, gdy trafiła dawno temu do early access na Steam, zebrała sporo batów od growej społeczności. Twórcy natomiast zamiast się oburzyć i obnosić dumą zakasali rękawy, aby przysiąść do przeprojektowania gry. Rezultaty ich prac zaskakują. Trzymamy kciuki za ten projekt.

Testy bety Battlefield wykonaliśmy na i5-11600K oraz RTX 3060. Konfiguracja tego typu zapewniła sto klatek na sekundę przy detalach wysokich i rozdzielczości 1080p. Call of Duty, biorąc pod uwagę mniejszą skalę rozgrywki, cechują nieco bardziej umiarkowane wymagania. Niemniej jeśli marzy się Wam ray tracing w wysokiej rozdzielczości, to karta serii RTX jest bardziej niż wskazana. Po zamkniętych testach “nowego” World War 3 również słyszymy o przyzwoitej optymalizacji gry.

Kosmiczni strażnicy i podbój Meksyku

Członkowie drużyny Avengers, za sprawą studia Eidos Montreal, trafili do świata gier. Nie trzeba było czekać długo na kolejne podejście do tematu bohaterów z uniwersum komiksów Marvela. Szykujcie się na Guardians of the Galaxy, czyli ekipę kosmicznych rozrabiaków pod wodzą Star Lorda. Prócz kooperacji gra ma także oferować klasyczny tryb fabularny dla pojedynczego gracza.

Po tym kosmicznym „Meksyku” przyjdzie nam przenieść się do ziemskiego Meksyku w następnej odsłonie serii Forza Horizon. Gry studia Playground Games, mimo pewnych wzlotów i upadków, zawsze dostarczały sporo zabawy i mnóstwo ciekawych pomysłów w każdej kolejnej części. Nie powinno nikogo dziwić, że produkcja kładzie jeszcze większy nacisk na aspekt społecznościowy. Przykładowo narzędzie o nazwie ForzaLinc pomoże znaleźć aktywności, którymi zainteresowanie dzielą wszyscy członkowie grupy biorący udział w danej sesji.

Playground Games zapewnia o należytej optymalizacji swojego tytułu, a ponieważ w przeszłości nie zawiedli na tym polu, to można dać im spory kredyt zaufania. Użytkownicy wciąż korzystający ze starszych procesorów i7 oraz karty graficznej pokroju GTX 1070 powinni mieć możliwość nacieszenia się oprawą wizualną Horizon 5. Niemniej w konfiguracji optymalnej, pewnie z myślą o 4K, wymienia się między innymi RTX 3080. Grubo. Strażnicy Galaktyki pójdą na sprzętach przyziemnych, co oczywiście przełoży się na ilość graczy mogących sprawdzić nowy tytuł Eidos Montreal.

Perełki na koniec

Wszystkie wspomniane powyżej tytuły to pozycje wędrujące na wiele platform jednocześnie. Konsolowcy zawsze podkreślają, jak ważne są dla nich tytuły na wyłączność. Nie inaczej jest na PC, gdzie Microsoft szykuje wielki powrót strategii Age of Empires 4. Chyba więcej na ten temat nie trzeba pisać. Kolejna część uznanej serii strategii obejmie okres od czasów sprzed upadku Cesarstwa Rzymskiego do renesansu. Za projekt odpowiada Relic, a więc weterani gatunku, znani między innymi z cyklu Company of Heroes i Warhammer 40K: Dawn of War. Jak przystało na strategię powinniśmy szykować się na dość wysokie rekomendowane wymagania, szczególnie po stronie CPU. Sześć rdzeni i dwanaście wątków pewnie okaże się rozwiązaniem w punkt.

Pewnym zaskoczeniem okazała się także zapowiedź remastera (prawie) całej serii Crysis. Crytek pokusił się już o odświeżenie pierwszej odsłony, a z pomocą studia Saber Interactive na tapete trafi także „dwójka” i „trójka”. Powiedzmy to szczerze, marka której kolejne odsłony miały premierę w 2007, 2011 i 2013 roku, pod względem technicznym zestarzała się bardzo dobrze. Crysis 3 wciąż powoduje opad szczęki! Czy odświeżona trylogia spowoduje, że znów jak bumerang Internet będzie przemierzać powiedzenie „Can it run Crysis?”. Remaster „jedynki” pod tym względem raczej nie powodowała wielkiego szału, choć dołożenie ray tracing w późniejszej aktualizacji skutecznie wymusza obecność karty RTX w zestawie komputerowym. 

Na sam koniec Halo Infinite. Gra, która była w produkcji naprawdę sporo czasu, stała się obiektem śmiechów i obelg ze strony graczy po prezentacji tytułu w 2020 roku. Twórcy przysiedli ponownie do pracy, a rezultaty zadowalają. Pod względem oprawy wizualnej poczyniono znaczące postępy. Beta trybu muli spotkała się z ciepłym przyjęciem, a trzeba przypomnieć, że ten tryb gry będzie w modelu free to play. Do tego umiarkowane wymagania sprzętowe zachęcają do spróbowania. Pozostaje czekać do grudnia.

🔴 Zanim zasiądziemy do jesiennych premier, mamy mały konkurs dla Was 😃

Gdybyś mógł lub mogła przez całą jesień grać w najnowsze premiery na komputerze Optimus, jaki model byś wybrał lub wybrała i dlaczego? Na odpowiedzi czekamy pod postem konkursowym na Facebooku TUTAJ

Dołącz do rodziny Optimus – polub i poleć nas znajomym!

0 komentarzy

Wyślij komentarz